fbpx

Dieta niskowęglowodanowa przy insulinooporności

Dieta niskowęglowodanowa przy insulinooporności

Insulinooporność staje się ostatnimi czasy coraz „modniejszą” chorobą cywilizacyjną. Zapadają na nie głównie kobiety mające problemy z syndromem policystycznych jajników (PCOS) i/lub z nadwagą, a najczęściej z oboma problemami na raz.

Dieta niskowęglowodanowa (i jej wersje, w tym dieta ketogeniczna) jest tematem często poruszanym w kontekście odżywiania przy zaburzeniach metabolizmu węglowodanów. Chcę przybliżyć ten temat zaczynając od podstaw, abyście mogli w pełni zrozumieć zasadność takiego modelu odżywiania.

Insulinooporność i jej towarzysze Insulinooporność nie zawsze jest związana z nadwagą, jednak w większości przypadków te problemy występują ze sobą w pakiecie. Często ciężko jest wskazać, co w relacji insulinooporność – nadwaga jest kurą a co jajem, ponieważ w dużej mierze jest to napędzające się wzajemnie błędne koło, które należy od którejś strony przerwać. Nie bez znaczenia jest tutaj też insulina, której poziom najczęściej wariuje przez opierające się jej działaniu komórki organizmu, prowadząc do powstania patologii metabolicznej, czyli hiperinsulinemii. Hiperinsulinemia z kolei jest równią pochyłą prowadzącą do cukrzycy typu drugiego, dlatego jak najszybciej po rozpoznaniu problemów jak insulinooporność i hiperinsulinemia należy wdrożyć plan naprawczy. O wprowadzeniu leczenia farmakologicznego decyduje lekarz w zależności od wyników badań i własnej oceny sytuacji, jednak nie ma cudów i tak czy inaczej trzeba zmienić swoją dietę i wprowadzić w swoją codzienność regularny wysiłek fizyczny.

Jaka dieta?

Dieta przy insulinooporności to dieta nieskowęglowodanowa LC – low – carb, lub nawet dieta ketogenna - keto, prowadząca do wejścia organizmu w stan ketozy.

Każda z nich ogranicza spożywanie węglowodanów, które spożyte pobudzają trzustkę do wyrzucania do krwi insuliny. Celem jest długofalowe zmniejszenie wydzielania insuliny, która w nadmiarze powoduje “otępienie” receptorów insulinowych na powierzchni komórek, czyli właśnie insulinooporność.

Istnieją węglowodany proste i węglowodany złożone, których trawienie wygląda ciut inaczej, ale różnice w ich globalnym oddziaływaniu na organizm są bardzo istotne. Węglowodany proste zostaną prędko po zjedzeniu strawione i wchłonięte, powodując nagły skok poziomu glukozy i insuliny we krwi (mają one wysoki indeks glikemiczny), szybki transport do wnętrza komórek i równie szybki spadek glikemii i zjazd energetyczny. Te złożone z kolei będą powoli rozkładane i stopniowo będą uwalniały energię, jednocześnie powodując łagodne wydzielanie insuliny – te węglowodany mają niski indeks glikemiczny.

Białko i tłuszcz, czyli pozostałe dwa makroskładniki pożywienia, nie powodują takiego wydzielania insuliny (mają one zerowy indeks glikemiczny; np. jaja, mięso), ponieważ są trawione w inny sposób i to na nich opiera się dieta ketogeniczna. Dzięki braku dostępu do węglowodanów i obniżonemu poziomowi insuliny, organizm przestawia się z pozyskiwania energii z węglowodanów na pozyskiwanie jej z tłuszczy – tych spożywanych oraz tych zapasowych w formie tkanki tłuszczowej, choć jest to znaczne uproszczenie. Proces przestawienia się organizmu na ketogenezę trochę trwa i wtedy można odczuwać tymczasowy dyskomfort jak ból głowy i dekoncentracja, jednak zwykle mija on po tygodniu lub dwóch.

Dieta niskowęglowodanowa skrojona na miarę?

Nie jest to w prawdzie wybór dla wszystkich, ponieważ istnieją przeciwwskazania dla niektórych grup osób, ale jest to dieta zbawienna dla tych borykających się z upośledzeniem metabolizmu na tle cukrów i równie często jest stosowana przez osoby mające na celu zrzucenie tkanki tłuszczowej (tzw. redukcja).

Nie jest wskazane długotrwałe utrzymywanie ścisłej ketozy przy całkowitej eliminacji węglowodanów, ponieważ są one niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu (chociażby synteza niektórych hormonów), jednak trzeba mieć na względzie ich pochodzenie i jakość. Mądrze ułożona dieta niskowęglowodanowa może mieć spektakularne działanie przy wielu schorzeniach. Jak zawsze należy obserwować reakcje swojego organizmu aby móc stwierdzić co nam służy, a co nie, jednak rosnąca popularność diet low – carb i keto jest zdecydowanie zasłużona.

Facebook Twitter Google+